Kategorie: Wszystkie | Recenzje | Relacje | Komentarze | Tytani Metalu | O mnie, o blogu
RSS
środa, 01 grudnia 2010
Z piekielnymi pozdrowieniami...

Witam! W związku z tym, że będę wspomagał Ereshkigal w zapełnianiu niniejszego bloga, pozwolę sobie się przedstawić. Jako, że moja szanowna, diabelska małżonka wprowadziła praktyczny model muzycznego "o mnie", z przyjemnością się do niego dopasuję i przejdę do wypunktowania osobistego "Top 20" płyt głównie-metalowych. Jest to absolutnie okrojona lista i prawdę mówiąc kusi mnie, by dopisać do ilości albumów jedno zero, ale kierując się zdrowym rozsądkiem, podaruję sobie tę przyjemność.

Kolejność poniższych pozycji jest oczywiście w dużym stopniu przypadkowa. Zresztą, jakby mnie ktoś jutro zapytał o kilka ulubionych płyt, to zapewne nie wymieniłbym w 100% tych samych tytułów.

  1. Nevermore - Dreaming neon black (...albo Dead Heart in a Dead World, albo This Godless Endeavor...)
  2. Rush - Moving pictures
  3. Black Sabbath - Black Sabbath
  4. Fear Factory - Demanufacture
  5. Primordial - To the nameless dead
  6. Rotting Christ - Sanctus Diavolos
  7. Skyclad - Prince of the poverty line
  8. Dio - Holy Diver
  9. Strapping Young Lad - Alien
  10. Blind Guardian - Nightfall in Middle Earth
  11. Judas Priest - Defenders of the faith
  12. Pain of Salvation - Remedy Lane
  13. Disillusion - Back to times of splendor
  14. Satyricon - Now, Diabolical
  15. Metallica - Master of puppets
  16. Devin Townsend - Terria
  17. Helloween - The dark ride
  18. God Dethroned - Lair of the white worm
  19. Behemoth - The apostasy
  20. Meshuggah - Catch thirtythr33

 

Tagi: o mnie
21:55, namtar_of_irkalla , O mnie, o blogu
Link Dodaj komentarz »
Kilka słów na początek

O czym będzie ten blog?

O muzyce metalowej. Na blogu będę przede wszystkim zamieszczać recenzje ciekawych płyt z mojej kolekcji - czasem nowości, innym razem starszych rzeczy, których akurat słucham. Zdarzy się też może relacja z jakiegoś fajnego koncertu albo inny wpis związany z muzyką.

Kim jestem?

Jako iż blog ma być o muzyce, to przedstawię się od strony muzycznej. Planowałam w tym celu stworzyć swoje "Top 10 płyt metalowych", ale wybranie tych dziesięciu wydawnictw okazało się trudniejsze, niż początkowo sądziłam, dlatego zamieszczam po prostu listę kilkunastu płyt, które uważam za perfekcyjne lub niemal perfekcyjne. Zaznaczam, iż nie kierowałam się wagą danego wydawnictwa dla rozwoju muzyki metalowej, innowacynością, 'prawdziwością' ani niczym innym, poza czysto subiektywnymi wrażeniami estetycznymi. Kolejność przypadkowa, poza miejscem pierwszym.

  1. My Dying Bride - The dreadful hours
  2. Borknagar - The olden domain
  3. Death - Symbolic
  4. Behemoth - Thelema.6
  5. 1349 - Hellfire
  6. Slayer - Diabolus in musica  (Tak, wiem, że nie wypada lubić tej płyty Slayer, że jest metalcore'owa, nu metalowa i w ogóle wszystko co najgorsze, ale nic nie mogę na to poradzić. Lubię ją i już. Uważam, że jest inna od starszych płyt, ale wcale nie gorsza.) 
  7. Cradle of Filth - Midian (Tak, wiem, że nie wypada lubić Cradle of Filth, że są pozerami, szczytem komercji i wszystkim, co najgorsze... Uważam, że mieli kilka słabych płyt, ale to co zrobili na Dusk..., Cruelty... czy Midian to symfoniczny gothic metal najwyższych lotów i łykam go bez popity. Ich przedostatnie dokonanie, Godspeed on the devil's thunder, też mi się całkiem podoba, o!)
  8. Dio - Holy diver
  9. Primordial - To the nameless dead
  10. Solitude Aeturnus - Adagio
  11. Arcturus - The sham mirrors
  12. Paradise Lost - Symbol of life
  13. Nevermore - Nevermore
00:37, ereshkigal_of_irkalla , O mnie, o blogu
Link Komentarze (3) »